|
W 2020 roku kierowcy nie będą musieli przedzierać się przez Poznań, tylko skorzystają z obwodnicy. Mieszkaniec Murowanej Gośliny, jadąc do stolicy regionu, wsiądzie do pociągu, a następnie dowolnie będzie mógł przesiadać się do tramwaju lub autobusu, by dotrzeć do celu podróży. I nie będzie musiał za każdym razem kupować biletu, bo w kieszeni będzie miał kartę PEKA (Poznańską Elektroniczną Kartę Aglomeracyjną).
Ktoś inny wybierze się samochodem, korzystając z dwupasmowych dróg prowadzących do Poznania. Auto zostawi na parkingu buforowym i w dalszą podróż uda się komunikacją miejską, funkcjonującą jak szwajcarski zegarek. Zwolennik zdrowego trybu życia pojedzie rowerem, bo ścieżek będzie dużo i nie będą urywać się w połowie drogi.
Być może ta wizja rozwiązań komunikacyjnych na terenie aglomeracji poznańskiej za 10 lat jest nieco na wyrost, ale z pewnością przy dobrej woli wszystkich samorządów przynajmniej część z tych planów da się zrealizować. Wcześniej jednak decydenci i mieszkańcy muszą odpowiedzieć sobie na wiele pytań. Inwestować w komunikację zbiorową, czy raczej postawić na budowę nowych dróg? A może uda się znaleźć złoty środek i pogodzić interesy kierowców, niezmotoryzowanych oraz obrońców środowiska? Rozwijać sieć ścieżek rowerowych w mieście kosztem miejsc parkingowych?W jaki sposób wykorzystać kolej podczas tworzenia wspólnej dla całej aglomeracji komunikacji? Między innymi na takie pytania będziemy szukać odpowiedzi podczas kolejnej już debaty, którą redakcja „Polski Głosu Wielkopolskiego"zorganizuje wspólnie z Urzędem Miasta. Odbędzie się ona w poniedziałek.
Za kilka lat poznaniacy nie będą już dyskutować o wydłużeniu trasy PST do Dworca Zachodniego, trasie tramwajowej do Dworca PKP Poznań Wschód, budowie zajezdni na Franowie czy też o przebudowie ulicy Grunwaldzkiej. Te inwestycje będą już zrealizowane. Zapewne wtedy będziemy się zastanawiać nad dalszą rozbudową „Pestki", budową nowych tras tramwajowych (może nawet wychodzących poza obszar miasta) czy stworzeniem alternatywnych środków komunikacji zbiorowej. Napowietrzna kolejka czy taksówka napędzane elektrycznie, może nie za 10, ale za 20 lat, mogą stać się faktem. Pomysłów na usprawnienie transportu było i jest wiele, choćby tzw. tramper, umożliwiający przesiadanie się z pociągu do tramwaju. Wykorzystanie istniejącej sieci torów kolejowych z pewnością ułatwiłoby poruszanie się po aglomeracji. O tych i innych propozycjach, jak na razie, głównie się mówi i niewiele z tego wynika. Trzeba jednak przyznać, że powoli coś w tej kwestii zaczyna się zmieniać.
Najpoważniejszym problemem w realizacji pomysłów są pieniądze. Jest jednak szansa, że i w tej sprawie coś się zmieni. Jeszcze kilka miesięcy temu nierealna wydawała się wizja wybudowania przed Euro 2012 trasy szynobus u z centrum na Ławicę. Zgłosił się jednak prywatny inwestor, chętny budować trasę na zasadach partnerstwa publiczno-prywatnego. Rozmowy w Urzędzie Marszałkowskim trwają. Na podobnej zasadzie miasto chciałoby wydłużyć trasę tramwajową do alei Polskiej i zbudować tam centrum przesiadkowe. W zamian za sfinansowanie inwestycji inwestor przez kilkadziesiąt lat czerpałby z niej zyski.
We wtorek wielki krok w stronę wspólnej komunikacji w aglomeracji zrobili poznańscy radni. Przyjęli projekt uchwały tworzący trzy strefy komunikacyjne: A, B i C. Ułatwi to integrację i rozmowy z gminami powiatu. We wtorek radni przyjęli jeszcze jedną ważną uchwałę -w sprawie bezpłatnych przejazdów komunikacją miejską, w której znalazł się zapis dotyczący parkingów Park&Ride, o których mówi się w Poznaniu od kilku lat. Teraz w końcu ich budowa może się rozpocząć. To doskonała alternatywa dla mieszkańców podpoznańskich gmin. Kwitek parkingowy będzie ich uprawniał do bezpłatnych przejazdów komunikacją miejską. Aby stały się faktycznie atrakcyjne - muszą też powstać „niekorkujące się" drogi wjazdowe do miasta.
W stolicy regionu krzyżują się drogi krajowe i międzynarodowe, w tym trasy kolejowe i lotnicze. Warto już dzisiaj zastanowić się, w którym kierunku powinien pójść ich rozwój. Mamy również rzekę, którą przy odrobinie chęci i pewnych nakładach finansowych można wykorzystać do transportu zarówno ludzi,jak i towarów.
ŹRÓDŁO: Polska Głos Wielkopolski FOT. PL.2012 |